Strona główna

/

Maszyny

/

Tutaj jesteś

Jak ustawić pług 2 skibowy do orki? Praktyczne porady

Maszyny
Jak ustawić pług 2 skibowy do orki? Praktyczne porady

Ustawienie pługa 2 skibowego do orki nie polega na „kręceniu wszystkim po trochu”, tylko na uporządkowanej regulacji kilku zależnych od siebie rzeczy. Gdy zrobisz to raz poprawnie, kolejne korekty będą już drobne i szybkie. Poniżej znajdziesz opis, który prowadzi od przygotowania pługa, przez ustawienie pierwszej skiby, aż po kontrolę śladu za pługiem.

Co ma wyjść za pługiem, gdy pług 2 skibowy jest dobrze ustawiony?

Najprostsza kontrola jakości regulacji to spojrzenie na pole po przejeździe, bo pług zawsze „mówi” śladem, czy ustawienia są trafione. Oba korpusy powinny brać jednakową szerokość skiby, a za pługiem mają zostać dwie skiby wyglądające podobnie. Różnice w wyglądzie skib zwykle nie biorą się z „krzywej ziemi”, tylko z geometrii zawieszenia, złego punktu pociągowego albo złej szerokości pierwszej skiby. W 2026 roku wielu operatorów nadal traci czas na poprawki, bo zaczyna regulację od głębokości, zamiast od ustawienia pługa względem ciągnika.

W dobrze ustawionym zestawie pług nie wędruje po polu i nie wymusza ciągłej korekty kierownicą. Odciągi stabilizatorów powinny być bez luzu, aby pług szedł sztywno w osi jazdy, a nie „pływał” na boki. Jeżeli pług raz ciągnie do bruzdy, a raz na caliznę, to nawet najlepsza odkładnica nie zrobi równej roboty. Równa praca to także równa głębokość obu korpusów, czyli brak sytuacji, w której przedni korpus idzie głębiej, a tylny płycej.

Warto też od razu rozdzielić dwie sprawy, które często się mylą. Regulacja szerokości pierwszej skiby służy do dopasowania pierwszego korpusu do bruzdy i rozstawu kół, a nie do „zmiany szerokości całego pługa” w sensie wariowania. Natomiast regulacja szerokości roboczej pługa (jeśli pług ją ma) dotyczy całego narzędzia i w nowszych konstrukcjach bywa zrobiona tak, aby nie zmieniać kąta natarcia lemiesza. W dwuskibowym pługu zagonowym starego typu najczęściej pracujesz przede wszystkim pierwszą z tych regulacji, a resztę ustawiasz cięgłami i stabilizacją.

Jak przygotować pług i ciągnik przed regulacją w polu?

Zanim wjedziesz w glebę, ustawienia zrób „na sucho”, bo w orce trudno odróżnić błąd regulacji od wpływu warunków. Sprawdź zużycie części roboczych, bo stępiony lemiesz albo nierówna odkładnica potrafią udawać złą geometrię. Obejrzyj też, czy korpusy są symetryczne i czy nic nie jest skręcone na ramie, bo wtedy nawet idealne cięgła nie wyrównają pracy. Dobrze jest też skontrolować ciśnienie w tylnych kołach, bo różnica ciśnienia potrafi zmienić realną głębokość po jednej stronie.

W praktyce najczęściej pomaga krótka lista kontrolna, która oszczędza późniejszego wracania do podwórka po klucze i poprawki:

  • sprawdź, czy lemiesze i dłuta mają podobne zużycie na obu korpusach,
  • upewnij się, że odkładnice nie są pogięte i nie mają dużych ubytków,
  • skontroluj, czy śruby i sworznie w zawieszeniu nie mają nadmiernych luzów,
  • ustaw odciągi/stabilizatory tak, aby pług nie „tańczył” na boki podczas pracy.

Jeżeli pług ma krój tarczowy, jego montaż też ma znaczenie, ale nie jest pierwszym krokiem regulacji całego zestawu. Krój pomaga w czystym odcięciu resztek i darni, jednak nie naprawi źle ustawionej szerokości pierwszej skiby ani złego prowadzenia pługa. Najpierw ustaw geometrię, dopiero potem dopieszczaj jakość cięcia. To podejście jest zwykle szybsze niż zaczynanie od akcesoriów.

Jak ustawić pług 2 skibowy na ciągniku – kolejność regulacji?

Najpewniejsza metoda to regulacja etapami, bo wtedy wiesz, co faktycznie zmieniło efekt. Zacznij od tego, aby pług stał stabilnie na podłożu, a ciągnik był ustawiony prosto, najlepiej na możliwie równym placu. Następnie dopnij pług na trzypunktowym układzie zawieszenia i sprawdź, czy nic nie blokuje pracy cięgieł. Dopiero teraz przechodzisz do ustawień, które wpływają na kąt ustawienia pługa wzdłuż i w poprzek.

W polu i tak zrobisz korekty, ale sensowne ustawienie wstępne skraca liczbę prób. Dobrze działa zasada, że najpierw ustawiasz pług „żeby szedł”, a dopiero potem „żeby zostawiał idealny obraz”. W dwuskibowym pługu zagonowym różnice w głębokości skib bardzo często wynikają z cięgła środkowego oraz z przechyłu pługa na ramionach. Warto też od razu założyć, że pierwszy przejazd jest diagnostyczny, a nie docelowy.

Odciągi i prowadzenie w linii jazdy

Najczęściej pomijany, a bardzo ważny element to stabilizacja boczna. Odciągi bez luzu powodują, że pług idzie sztywno za traktorem, zamiast szukać swojego toru i zmieniać szerokość roboczą „sam z siebie”. Jeżeli zostawisz luzy, pług będzie raz bardziej w bruździe, raz bardziej na caliźnie, a wtedy pierwsza skiba będzie raz za szeroka, raz za wąska. To z kolei rozjedzie całą orkę, nawet gdy korpusy są w idealnym stanie.

Warto podkreślić, że „bez luzu” nie oznacza blokady na beton, jeśli w Twoim zestawie producent przewiduje minimalną pracę boczną. W typowych pługach zawieszanych do orki zagonowej, przy ustawianiu na równą orkę, dąży się do tego, aby pług trzymał oś jazdy i nie wymuszał kontrowania kierownicą. Jeśli musisz stale poprawiać tor jazdy, zwykle problem jest w prowadzeniu i punkcie pociągowym, a dopiero potem w samych korpusach. To właśnie dlatego wielu doświadczonych operatorów zaczyna od stabilizacji, a nie od kręcenia cięgłem środkowym.

Cięgno środkowe i równa głębokość obu skib

Równa głębokość obu skib to warunek, aby pole po orce wyglądało jednolicie. W praktyce jednakową głębokość skib ustawia się cięgnem środkowym, bo ono zmienia pochylenie pługa w kierunku przód–tył. Gdy pług jest „za bardzo na nos”, przedni korpus potrafi wchodzić agresywnie, a tylny zostaje płycej. Gdy pług jest „za bardzo na ogon”, sytuacja potrafi się odwrócić, a całość zaczyna gorzej kruszyć i odwracać.

Jeżeli spotykasz objaw typu „przednia skiba za głęboko, tylna za płytko”, to najpierw wróć do tej regulacji i dopiero potem oceniaj pierwszą skibę. Wiele osób próbuje wtedy ratować się szerokością pierwszej skiby, ale to zwykle maskuje problem, a nie go usuwa. Dobrze ustawione cięgno środkowe sprawia, że oba korpusy pracują podobnie, a pług nie „nurkował” przy wejściu w twardszy pas ziemi. Po pierwszym przejeździe poprawiasz o pół obrotu, czasem o jeden obrót, i znowu patrzysz na efekt.

Poziomowanie na ramionach podnośnika

Poziomowanie w poprzek, czyli ustawienie pługa tak, aby nie był przechylony na jedną stronę, robi się głównie długością jednego z dolnych ramion (zwykle prawego). W teorii różnica ustawień ramion bywa kojarzona z głębokością skiby, ale w praktyce dochodzi jeszcze geometria belki pługa i sposób, w jaki pług „siada” w bruździe. Dlatego nie warto ślepo trzymać się jednej liczby, tylko patrzeć na to, jak realnie pracują oba korpusy. Jeśli jedna skiba jest wyraźnie inna, najpierw korygujesz przechył, a dopiero później wracasz do cięgła środkowego.

Wiele zależy też od tego, jaką orkę chcesz uzyskać. Gdy nie chcesz zostawić ziemi w ostrej skibie i nie planujesz bardzo głębokiej orki, często pomaga delikatne pochylenie pługa prawym ramieniem tak, aby odkładnice układały skibę spokojniej. W praktyce pada często stwierdzenie, że 20 cm to nie jest głęboko, bo dla wielu gleb orka siewna mieści się w przedziale 16–22 cm. To oznacza, że drobna korekta przechyłu potrafi poprawić obraz orki bez przesadnego „dociążania” pługa w ziemi.

Na czym polega regulacja szerokości pierwszej skiby i kiedy ją zmieniać?

Regulacja szerokości pierwszej skiby to temat, który miesza się w opisach, bo różne pługi realizują ją innym mechanizmem. Sens jest jednak prosty: pierwszy korpus ma wejść tak, aby po kolejnym przejeździe nie zostawiać „schodka”, niedorzuconej ziemi albo niezaoranego paska. W wielu opisach spotkasz podejście, że dopasowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika, bo to koło jadące w bruździe wyznacza pozycję całego zestawu. W praktyce regulujesz ją tak, aby pług nie był ani za bardzo odsunięty, ani za bardzo „wciśnięty” w bruzdę.

Druga szkoła mówi, że pierwsza skiba ma „lekko nadkładać”, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem. To ma sens szczególnie wtedy, gdy pole jest nierówne, a bruzda po pierwszym przejeździe nie jest idealna, albo gdy chcesz uzyskać równy styk przejazdów bez widocznego rowka. W dwuskibowym pługu różnica kilku centymetrów robi ogromne wrażenie na wyglądzie pola, bo nie ma kolejnych korpusów, które „zgubią” błąd. Dlatego tę regulację zawsze sprawdza się w realnej bruździe, a nie tylko na placu.

W starszych pługach zagonowych spotyka się rozwiązanie z osią wykorbioną i korbką w stojaku. Taka regulacja jednocześnie przesuwa pług względem ciągnika i potrafi zmieniać ustawienie narzędzia w sposób odczuwalny jako zmiana „kąta wejścia” w ziemię. Stąd wrażenie, że nie zmienia się tylko pierwsza skiba, ale pług jako całość zaczyna pracować inaczej. W pługach obracalnych jednobelkowych podobny efekt uzyskuje się często śrubą rzymską albo siłownikiem, czasem w powiązaniu z ustawieniem punktu pociągowego.

Regulacja szerokości pierwszej skiby ma sprawić, aby styk przejazdów był równy i aby pług nie ściągał, a nie po to, by „na siłę” przykryć wszystko jednym przejazdem.

Dlaczego pierwsza skiba wpływa na ściąganie pługa?

Jeśli pierwszy korpus bierze za mało, pług ma tendencję do uciekania w stronę calizny, bo opór po stronie bruzdy jest mniejszy niż powinien. Jeśli bierze za dużo, pług potrafi wciągać się w bruzdę, a ciągnik zaczyna iść „bokiem” mimo prostych kół. W obu przypadkach operator odruchowo kontrował kierownicą, a to pogarsza równomierność orki i zwiększa zmęczenie. Dobrze ustawiona pierwsza skiba stabilizuje cały układ, bo opory po obu stronach są bliższe równowadze.

W dwuskibowym pługu zagonowym ten efekt jest bardziej widoczny niż w cztero- czy pięcioskibowym, bo każdy korpus ma większy udział w prowadzeniu narzędzia. Właśnie dlatego w praktyce często mówi się, że „pług musi iść w linii jazdy”, a dopiero potem ocenia się jakość odwrócenia. Jeśli pług ściąga, to nawet równa głębokość nie da ładnego obrazu, bo skiby będą się układały pod innym kątem na każdym przejeździe. To także szybka droga do nierównej bruzdy i problemów z kolejnymi przejazdami.

Czy szerokość pierwszej skiby zmienia się razem z głębokością?

Spotyka się podejście, że wraz ze zmianą głębokości powinno się korygować szerokość, aby zachować podobny „stosunek szerokości do głębokości” pracy korpusu. W praktyce ma to sens o tyle, że przy bardzo płytkiej pracy pług nie zawsze chce stabilnie odwracać skibę, a przy bardzo głębokiej rośnie opór i łatwo o przeciążenie oraz gorsze kruszenie. Dlatego w polu nie chodzi o matematyczną proporcję, tylko o to, aby skiba była odcięta równo, przewrócona i w miarę jednolicie ułożona. Zmiana głębokości często wymusza drobną korektę pierwszej skiby, bo inaczej pług może zacząć ściągać.

Warto też rozdzielić orkę siewną od podorywki. Podorywkę wykonuje się najczęściej na głębokość 6–12 cm, a orkę siewną na głębokość 16–22 cm, więc to naturalne, że pług może wymagać innego „dopieszczenia” ustawień w obu przypadkach. Przy podorywce nie ma sensu upierać się przy przykryciu każdego źdźbła ścierniska, bo zbyt głęboka podorywka jest częstym błędem i nie zawsze daje lepszy efekt. Jeśli słoma jest długa, bo kombajn kosił wyżej, pług może nie przykryć jej idealnie bez dodatkowych zabiegów, a to nie musi oznaczać złej regulacji.

Jak ustawić głębokość orki w 2026 roku – koło kopiujące, regulacja siłowa i pozycja?

W opisach spotkasz dwa światy: pługi, które realnie stabilizują głębokość kołem kopiującym, oraz zestawy, gdzie głębokość trzyma głównie układ podnośnika. W pługach zawieszanych koło kopiujące bywa bardzo pomocne, ale jego rola zależy od tego, jak pracuje podnośnik ciągnika i jaki tryb regulacji wybierzesz. W praktyce koło jest „mechanicznym ogranicznikiem” głębokości, a podnośnik ma prowadzić pług spokojnie bez szarpania. Jeśli ustawisz wszystko tak, że podnośnik stale walczy z kołem, to zestaw będzie nerwowy i zostawi nierówną powierzchnię.

Warto podkreślić, że część operatorów miesza pojęcia: regulacja siłowa, pozycyjna i kopiująca nie są tym samym, a ich dobór wpływa na zachowanie pługa na zmiennych glebach. Gdy pracujesz bardziej „siłowo”, ciągnik reaguje na opór pługa i potrafi go lekko unosić, gdy trafi na twardszy pas. Gdy pracujesz bardziej „pozycyjnie”, utrzymujesz zadaną pozycję ramion, a opór może wzrosnąć bez reakcji układu, co czasem pogarsza trakcję. Koło kopiujące ma sens wtedy, gdy chcesz mechanicznie trzymać głębokość, ale musisz zostawić podnośnikowi warunki do swobodnej pracy.

Koło kopiujące

Koło kopiujące pomaga utrzymać stałą głębokość, szczególnie na polach pofalowanych albo tam, gdzie łatwo o „nurkowanie” pługa. W klasycznych opisach spotyka się stwierdzenie, że do utrzymania stałej głębokości pracy służą koła kopiujące, przy ograniczeniu funkcji podnośnika do podnoszenia i swobodnego opuszczania. W praktyce oznacza to, że ustawiasz koło na żądaną głębokość, a podnośnik ma nie przeszkadzać, tylko prowadzić narzędzie. Jeśli koło jest źle ustawione, pług będzie raz za płytko, raz za głęboko, a Ty zaczniesz kręcić cięgnem środkowym, co tylko dołoży kolejny błąd.

W dwuskibowym pługu zawieszanym koło kopiuje dość wyraźnie, bo masa narzędzia jest mniejsza niż w wieloskibowych, a reakcje są szybsze. To bywa zaletą, ale wymaga spokojnej jazdy i sensownego doboru prędkości, bo przy zbyt dynamicznej jeździe koło potrafi „podskakiwać” na nierównościach. Przy ugorach i starej murawie jakość prowadzenia koła jest szczególnie ważna, bo dołki i kępy potrafią rozhuśtać pług. Wtedy lepiej wykonać przejazd kontrolny i dopiero ustalić docelową głębokość.

Regulacja siłowa i pozycyjna

Regulacja siłowa jest ceniona tam, gdzie gleba ma zmienny opór, bo pomaga utrzymać trakcję i ogranicza nagłe przeciążenia. Jednocześnie wymaga uważnej obserwacji, bo pług może minimalnie „pływać” na głębokości, jeśli warunki są nierówne. Regulacja pozycyjna daje bardziej stałą pozycję ramion, ale w twardych pasach potrafi zwiększyć uślizg i pogorszyć strukturę skiby, bo zestaw idzie „na siłę”. W praktyce wielu operatorów dobiera tryb do pola i do zadania, a potem robi drobne korekty w trakcie pierwszego przejazdu.

Jeżeli chcesz pracować typowo „na kole”, część ciągników wymaga ustawienia podnośnika tak, aby nie podnosił pługa z pełną mocą w trakcie pracy, tylko pozwalał mu się oprzeć o koło i glebę. Wtedy tracisz część efektu dociążenia tylnej osi masą pługa, ale zyskujesz bardziej powtarzalną głębokość. To nie jest rozwiązanie dla każdego pola i każdego ciągnika, jednak w wielu gospodarstwach w 2026 roku nadal jest stosowane, bo daje przewidywalny efekt na lekkich glebach. Najważniejsze jest, aby nie mieszać trybów bez zrozumienia, bo pług zacznie zachowywać się chaotycznie.

Jak rozpoznać i poprawić błędy po pierwszym przejeździe?

Najlepsza regulacja to ta, którą kończysz po krótkiej próbie w realnych warunkach. Pług ustawiasz wstępnie i drobne korekty robisz na pierwszym przejeździe, bo dopiero wtedy widać, jak zachowuje się w konkretnej glebie i przy danej prędkości. Wystarczy odcinek kilkudziesięciu metrów, zatrzymanie, spojrzenie na skiby i bruzdę, a potem jedna zmiana naraz. Jeżeli zmienisz naraz cięgno środkowe, przechył ramion i pierwszą skibę, nie będziesz wiedział, co faktycznie pomogło.

Wielu operatorów po nabraniu wprawy ocenia ustawienie „rzutem oka” i to nie jest magia. Przy odrobinie wprawy rzut okiem za siebie i widzisz co skorygować, bo skiba mówi, czy pług jest przechylony, czy nurkuje, czy pierwszy korpus bierze za dużo. Istotne jest też, aby oceniać efekt na możliwie równym odcinku, bo dołki i górki potrafią oszukać oko. Gdy orzesz ugór albo starą murawę, przyjmij, że obraz nie będzie tak czysty jak na polu po uprawach, i nie próbuj „dokręcić ideału” na siłę.

Najlepiej działa zasada: jedna korekta, krótki przejazd, ocena śladu i dopiero kolejna zmiana, bo inaczej łatwo zgubić przyczynę problemu.

Jeżeli chcesz podejść do tego metodycznie, potraktuj poniższą listę jako zestaw typowych objawów i pierwszych reakcji regulacyjnych, które zwykle pomagają:

  1. Gdy przedni korpus idzie głębiej niż tylny, najpierw koryguj cięgno środkowe, a potem sprawdź przechył pługa.
  2. Gdy pług ściąga i wymusza skręt kierownicą, wróć do szerokości pierwszej skiby oraz stabilizacji odciągami.
  3. Gdy zostaje niezaorany pasek między przejazdami albo robi się „schodek”, dopracuj pierwszą skibę w realnej bruździe.
  4. Gdy skiba jest słabo odwrócona i resztki zostają na wierzchu, sprawdź głębokość, stan lemieszy oraz to, czy pług nie jest przechylony w poprzek.
  5. Gdy na nierównościach pług „pływa”, oceń ustawienie koła kopiującego i sposób pracy podnośnika, zamiast kręcić wszystkim naraz.

Jak dobrać ustawienia do rodzaju zabiegu – podorywka i orka siewna?

Ten sam pług 2 skibowy może pracować dobrze zarówno w podorywce, jak i w orce siewnej, ale nie oczekuj identycznego obrazu gleby. Podorywka 6–12 cm ma inny cel niż głębsze odwrócenie profilu, bo chodzi o przerwanie parowania, pobudzenie samosiewów i wymieszanie resztek przy małym koszcie. Zdarza się, że operator próbuje robić podorywkę „jak orkę”, czyli zbyt głęboko, by przykryć całe ściernisko, i potem narzeka na opór oraz jakość pracy. W wielu warunkach do samej podorywki wystarczy płytsza praca, a resztki i tak zostaną dobrze wymieszane.

Orka siewna 16–22 cm wymaga bardziej stabilnej głębokości i równego prowadzenia, bo od tego zależy późniejsza uprawa przedsiewna. W tej pracy szczególnie ważne jest, aby oba korpusy brały równo i żeby bruzda nie była „poszarpana”, bo potem trudno to wyrównać agregatem. Jeśli pole jest pofalowane, pamiętaj, że typowe pługi zawieszane są opisywane jako pracujące poprawnie na terenach o pochyleniu do , ale wymaga to spokojnej jazdy i dopracowania stabilizacji. Na zboczach łatwiej też o wrażenie ściągania, które wcale nie musi wynikać z pierwszej skiby, tylko z nachylenia terenu.

Jak uporządkować pojęcia – pierwsza skiba, szerokość robocza i zmiana liczby korpusów?

W opisach spotykasz czasem „trzy regulacje szerokości” i stąd bierze się chaos, bo różne źródła wrzucają do jednego worka różne mechanizmy. Szerokość pierwszej skiby to ustawienie pozycji pługa względem ciągnika i bruzdy, czyli to, jak pierwszy korpus „wgryza się” w pas ziemi obok koła. Szerokość robocza pługa to możliwość zmiany szerokości pracy całego narzędzia, spotykana w pługach z mechaniczną regulacją skokową albo hydrauliczną płynną. Jeszcze czym innym jest „zmiana szerokości przez dokładanie lub odejmowanie korpusów”, co wymaga konstrukcji belki umożliwiającej taki zabieg bez zostawiania „pustej” części.

W starszych pługach zagonowych bez regulacji szerokości roboczej najczęściej operujesz geometrią zawieszenia, pierwszą skibą i głębokością. W pługach obracalnych jednobelkowych dochodzi jeszcze ustawienie, które ma utrzymać pług symetrycznie po obrocie, a czasem także regulacja przesunięcia wzdłużnego. W niektórych zestawach spotyka się możliwość takiego przesunięcia, aby pierwszy korpus wychodził poza rozstaw kół i wtedy oba koła jadą po caliźnie, co bywa wygodne w pewnych warunkach polowych. Zysk jest głównie taki, że ciągnik ma stabilniejsze podparcie na niezaoranej ziemi, ale wymaga to bardzo poprawnego ustawienia pierwszej skiby, bo inaczej styk przejazdów będzie widoczny.

Element regulacji Co zmienia w praktyce Najczęstszy objaw złego ustawienia
Szerokość pierwszej skiby Styk przejazdów, prowadzenie w bruździe, tendencję do ściągania Schodek między przejazdami, rowek, uciekanie pługa
Cięgno środkowe Pochylenie przód–tył i równość głębokości obu korpusów Przednia skiba głębiej lub płycej niż tylna
Poziomowanie na ramionach Pochylenie w poprzek, równe „wejście” obu korpusów Jedna skiba inna, nierówny obraz i różne kruszenie
Odciągi/stabilizatory Sztywność prowadzenia w osi jazdy Pływanie pługa, zmienna szerokość i konieczność kontrowania
Koło kopiujące (jeśli jest) Mechaniczne trzymanie głębokości i stabilizacja na nierównościach Nurkowanie, falowanie głębokości, poszarpana bruzda

Gdy uporządkujesz te pojęcia, ustawianie dwuskibowego pługa robi się logiczne. Zaczynasz od prowadzenia i stabilizacji, potem ustawiasz równość pracy korpusów cięgnem środkowym i poziomowaniem, a dopiero później dopracowujesz pierwszą skibę w realnej bruździe. Taki układ działa zarówno w pługach zagonowych starego typu, jak i w wielu obracalnych, bo zasada równej pracy korpusów jest wspólna. Różni się tylko sposób, w jaki producent pozwala to wyregulować.

Jeżeli po tych krokach pług nadal nie układa równo, wróć do podstaw: stan lemieszy, symetria korpusów, luzy na sworzniach i to, czy ciągnik nie stoi „krzywo” przez ciśnienie w kołach. W praktyce większość problemów z dwoma skibami bierze się z drobiazgów, które łatwo przeoczyć, a potem godzinami regulować śrubami. Gdy wszystko jest ustawione poprawnie, pług ma pracować spokojnie, a Ty masz jedynie kontrolować tor i reagować na zmianę warunków w polu.

Co warto zapamietać?:

  • Ustawienie pługa 2-skibowego wymaga uporządkowanej regulacji kilku elementów, co pozwala na szybsze korekty w przyszłości.
  • Oba korpusy powinny brać jednakową szerokość skiby, a pług nie powinien wędrować po polu, co zapewnia stabilność i równość pracy.
  • Przed regulacją w polu, sprawdź zużycie części roboczych, symetrię korpusów oraz ciśnienie w tylnych kołach.
  • Regulacja szerokości pierwszej skiby jest kluczowa dla stabilności pługa i jakości orki; należy ją dostosować do rozstawu kół ciągnika.
  • Po pierwszym przejeździe w polu, dokonuj pojedynczych korekt i oceniaj efekty, aby uniknąć zgubienia przyczyny problemu.

Redakcja thecity.com.pl

Zespół redakcyjny thecity.com.pl z pasją zgłębia świat rolnictwa, agroturystyki, nawozów, przemysłu i maszyn. Chcemy dzielić się z Wami naszą wiedzą, wyjaśniając nawet najbardziej złożone zagadnienia w prosty i przystępny sposób. Razem odkrywajmy, jak działa nowoczesna wieś!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?